Monety PRL

Pierwsze monety Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zostały wybite w 1949 roku, i była to seria 12 monet w 7 nominałach (1 grosz, 2 grosze, 5 groszy, 10 groszy, 20 groszy, 50 groszy, 1 złoty, monety o nominałach od 5 groszy do złotówki wybito w kilku wersjach – z miedzioniklu, brązu oraz z aluminium). Przez następnych kilka lat, do 1957 roku, monety tej emisji stanowiły jedyny (nie licząc banknotów) środek płatniczy w Polsce. W tymże to roku miała miejsce kolejna emisja (3 nominały, 20 i 50 groszy oraz złotówka). Moneta jednozłotowa  z tego rocznika jest najbardziej poszukiwaną ze wszystkich monet o tym nominale z okresu PRL-u. Na współczesnym rynku kolekcjonerskim jej ceny w stanie menniczym, a szczególnie po ogradowaniu, osiągają kwoty rzędu kilku tysięcy złotych.     W kolejnym roku zostały wybite  kolejnych kilka monet, w tym wyjątkowo piękna moneta 5 złotowa z wizerunkiem rybaka (wyprodukowana z aluminium). Wybijana jest jeszcze przez kilka lat (1959-60, 1971, 1973-74) i można ją chyba uznać za najładniejszą aluminiową monetę PRL-u (dzisiaj moneta z rocznika 1958 ma dla kolekcjonerów wartość w nawet 1000 złotych w stanie menniczym).

Przez  następnych kilka lat, aż do 1961 roku, w mennictwie polskim niewiele się dzieje. Lata 60-te stanowią okres znacznego wzrostu różnorodności. Jeszcze w 1959, na monetach z wizerunkami Tadeusza Kościuszki oraz Mikołaja Kopernika pojawia się nominał 10 złotych. Zapoczątkowane zostaje tym samym umieszczanie na monetach przedstawień związanych z historią i kulturą Polski i świata (wizerunki sławnych postaci i zabytków, przedstawienia związane z rocznicami i inne). Wiele nominałów, w tym najpopularniejsza złotówka, zaczyna być wybijanych corocznie. Na początku drugiej połowy dekady ich nakłady znacznie się zmniejszają i są często najniższe ze wszystkich roczników, co przynajmniej teoretycznie oznacza większy popyt i cenę wśród kolekcjonerów. W 1966 roku powstaje moneta 10-złotowa z wizerunkiem kolumny warszawskiej, dzisiaj bardzo poszukiwana i jedna z droższych monet PRL.

Lata siedemdziesiąte to okres dalszego wzrostu zarówno ilości wybijanych monet jak i ich różnorodności. W okresie tym mamy również do czynienia z kilkoma sporymi ciekawostkami numizmatycznymi. Z rynku kolekcjonerskiego znana jest na przykład moneta o nominale 10 groszy wybita w 1973 roku, i nie było by w niej nic intrygującego, gdyby nie odkrycie, że można spotkać nieliczne egzemplarze bez znaku mennicy. Inną zagadką jest moneta pięciozłotowa z 1978 roku. Mennica do dzisiaj nie przyznaje się do wybicia takiej monety, a jednak znane są egzemplarze ponad wszelką wątpliwość autentyczne (wykonywano badania laboratoryjne). Obie te monety są ekstremalnie rzadkie, a ich ceny w katalogach oznaczane są jako amatorskie.
Przedostatnia dekada PRL-u, podobnie jak ostatnia, to czasy masowego już „tłuczenia” monet, co szło w parze z utratą ich realnej siły nabywczej (inflacja). Pojawiają się na awersach monet coraz to wyższe nominały. U schyłku epoki zdążono dojść do nominałów 5 cyfrowych (10000, 50000 złotych).

Podsumowując, monety PRL-u mogą stanowić bardzo ciekawy i inspirujący przedmiot kolekcjonerstwa, a z wyjątkiem kilku osobliwości i niektórych monet w skrajnie menniczych stanach, zbieranie ich nie będzie wiązało się z dużymi wydatkami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>